Zapraszamy na rozmowę z Piotrem Kurkiem. Miłośnikiem karawaningu i podróżowania kamperem!

Czy podróżowanie kamperem jest dla każdego?

Podróżowanie kamperem jest coraz bardziej „dla każdego”, w tym kierunku bowiem podąża rozwój rynku pojazdów kempingowych. Stają się one coraz bardziej komfortowe, nie tylko dzięki nowym technologiom, ale przede wszystkim dzięki stale rosnącemu popytowi i w jego efekcie - segmentacji rynku. Kampery powstają na bazie popularnych modeli samochodów dostawczych, które przeszły niebywała ewolucję
z siermiężnych aut użytkowych, gdzie wspomaganie kierownicy czy klimatyzacja były rarytasem a warkot silnika przyprawiał o ból głowy przy prędkości 80 km/h.

Dziś wyposażeniem i komfortem podróżowania tego typu samochody w zasadzie niczym nie ustępują autom osobowym. Pada więc mit o tym, że samo prowadzenie kampera jest wyrzeczeniem, czy niedogodnością. Podobnie w przypadku tzw. zabudowy – czyli części mieszkalnej – rozwój technologii i ilość rozwiązań skrojonych na miarę potrzeb indywidualnych klientów gwarantuje praktycznie pełen komfort podróżowania. 

Zostawmy jednak wątki techniczne  i skupmy się na tym, co stanowi clou tego pytania: jeżeli jesteś stałym bywalcem wczasów typu all inclusive, to może Ciebie oczywiście zaskoczyć fakt, iż nie zawsze dojedziesz kamperem na miejsce o zaplanowanej godzinie. Jeżeli zapomnisz uzupełnić wodę to … sama z siebie z kranu nie poleci, jeśli cenisz sobie wielkie metraże, to rozczaruje Ciebie sąsiedztwo lodówki z sypialnią czy niewielka toaleta. 

Niemniej każdą z tych „niedogodności” da się zrekompensować poczuciem wolności, swobody podejmowania decyzji czy niezależności od czynników zewnętrznych. Wreszcie kamper jako „dom na kółkach” ma zdecydowanie więcej zalet niż przyczepa kempingowa czy namiot – także ze względu na fakt, iż można w nim nie tylko spędzać wakacje nad wodą, czy w górach – dziś nikogo nie dziwią kampery na stokach narciarskich, festiwalach, imprezach sportowych i targach. 

Jest więc to w dużej mierze kwestia osobowości, naszych potrzeb dotyczących komfortu, wreszcie indywidualnego zapatrywania na to czy jedziemy do celu, czy sama podróż jest… celem. A jeśli boisz się rechotu żab, komarów i burzy – to nadal możesz pokochać podróżowanie kamperem, choć niekoniecznie jako formę obcowania z naturą, ale świetną alternatywę dla hotelu podczas city-break. „Dom jest tam, gdzie zaparkujesz” – nic dodać, nic ująć. 

Zorganizowane formy wypoczynku i podróżowanie kamperem to trochę jak oglądanie panoramy Tatr
z perspektywy kolejki linowej wśród tłumu ludzi a wejście na Kasprowy Wierch piechotą, swoim tempem,
z przystankami w ulubionych miejscach. Na pewno warto tego spróbować, choćby po to by wyrobić sobie zdanie na temat tej coraz bardziej popularnej formy nie tylko podróżowania, ale także sposobu spędzania czasu, a nawet sposobu na spędzenie… życia. I najważniejsze – to uzależnia!

Co należy zabrać w podróż oprócz standardowego wyposażenia wynajmując kamper z wypożyczalni? Czego Ci kiedyś zabrakło?

Generalnie im mniej zabieramy, tym lepiej. Ogólna zasada redukowania to pewien nawyk, który sprawi że pobyt na relatywnie małej przestrzeni będzie przyjemniejszy dla wszystkich pasażerów. Zależy to oczywiście gdzie jedziemy – jeśli „na dziko”, to warto zadbać o takie wyposażenie jak latarki czołowe, lampki turystyczne, repelenty na komary, baterie, powerbanki, plecaki na szybkie wypady rowerem, kocyki do okrycia w trakcie wieczornych „nasiadówek”, sznurki (np. na wysuszenie rzeczy), karabińczyki, worki na odpady, scyzoryk, taśma typu duct tape, narzędzie wielofunkcyjne typu multitool i/lub scyzoryk, opakowanie „trytytek”, smycz na klucze do kampera, klamerki itp.

Przydać może się konewka, w przypadku konieczności awaryjnego uzupełnienia zbiornika czystej wody, kiedy nie ma w pobliżu ujęcia przystosowanego do szybkozłączek, ale i saperka, by „okopać” się w razie ulewy. Świetnie sprawdzi się mini router na USB i inne kompaktowe rozwiązania mulitmedialne. Na pewno nie należy zabierać walizek czy pudełek - raczej worki i torby elastyczne, ewentualnie składane skrzynki (lub składane, silikonowe wiadra – doskonałe do zaniesienia brudnych naczyń do punktu mycia naczyń na campingach), tak by nie marnować cennej przestrzeni. W większości kamperów z wypożyczalni pakiet wyposażenia jest zoptymalizowany, tj. nie musimy martwić się o naczynia, sztućce, stolik, krzesła, węże do wody, kliny poziomujące, przedłużacze, zmiotki, chemię do WC, itp. Świetnie sprawdzają się tzw. „szwedzkie ogniska”, które są niewielkich rozmiarów (pojedynczego pieńka), a umożliwiają rozpalenie mini-ogniska, oczywiście tam gdzie jest to dozwolone.

Dla tych, którzy cenią sobie „doniosłość chwili” – lampki na girlandach, najlepiej zasilane bateriami. Ręczniki szybkoschnące – sprawdzą się znakomicie w podróży kamperem. Przydać może się także mała, przenośna lodówka – tak, by nie cofać się do kampera każdorazowo po napoje itp. Warto wyrobić nawyk i nie zabierać zbyt dużej ilości jedzenia, niech sklepy je przechowują „w naszym imieniu”.  Ale za to warto zabrać jedną lub dwie butle z wodą pitną – woda w kranach kampera pochodzi przecież z różnych, często „niepewnych” ujęć. 

Każdy indywidualny użytkownik kampera ma oczywiście swoją „check-listę”. Na mojej jest np. ręczna piłka do gałęzi, taśmy sztormowe, dodatkowa apteczka, suszarka, dodatkowe zapięcia do rowerów (mogą się przydać nie tylko przy zabezpieczaniu jednośladów – ale np. krzeseł i stolika pozostawionych na noc przed kamperem), projektor i białe prześcieradło – najlepsze kino pod chmurką, przenośna kuchenka turystyczna na kartusze (jeśli zechcemy zrobić np. jajecznicę na pomoście, nieopodal kampera). A czego mi kiedyś zabrakło? Wszystkiego opisanego powyżej – ale tylko „ten pierwszy raz”.  

Gdzie kamper nie może wjechać?

Po pierwsze: wysokość. Zdecydowanie kamper nie może wjechać pod większość podziemnych parkingów oraz tam, gdzie znaki drogowe wskazują wartość niższą niż wysokość pojazdu – a ta sięga często 3 metrów. Niestety uszkodzenia kamperów z powodu nieprzestrzegania ograniczeń związanych z wysokością pojazdu są częste. Innym przypadkiem jest wybór miejsca na postój – np. piaszczysta plaża, gdzie wjechać nawet można bezproblemowo, ale może nie dać się… wyjechać bez pomocy. Ale i mokra trawa, czy szutrowa droga pod górkę mogą się okazać przeszkodami nie do pokonania – wiele kamperów to pojazdy przednionapędowe, a załadowane pasażerami i sprzętem turystycznym mają przesunięty środek ciężkości na tylną oś.

Warto zwrócić uwagę na zmienność warunków pogodowych, co zwłaszcza na terenach górzystych może oznaczać konieczność weryfikacji naszych planów. Kamper jest samochodem, zwykle o dużych wymiarach i dużej masie – tak też należy postrzegać przepisy drogowe. Z zasady może „tyle”, co pozostałe pojazdy z wyłączeniem lokalnych obostrzeń. Przy wyborze miejsca postoju warto pamiętać by w miarę możliwości unikać nierównych powierzchni, tak by kamper stał wypoziomowany. 

Warto stosować prostą zasadę i rozglądać się za innymi kamperami (kiedy poszukujemy „miejscówki”), zwłaszcza w lokalizacjach typowo turystycznych. W przypadku podróży „na dziko” najlepiej korzystać z popularnych aplikacji na smartfony, stanowiących bazy tzw. „miejscówek” – często ocenione już pod kątem potrzeb karawaningu. 

2

Na co zwrócić uwagę wynajmując kamper z wypożyczalni ?

 Przede wszystkim na układ wnętrza – czy odpowiada on naszym potrzebom. Zupełnie inaczej przecież przestrzeń „zagospodarują” dorośli i dzieci. Warto przemyśleć dokąd jedziemy – większe kampery to nie zawsze same zalety, bo np. przy przeprawach promowych brana jest pod uwagę długość pojazdu i ma to wpływ na cenę biletu. Należy bezwzględnie pilnować masy pojazdu, w większości kamperów oferowanych w wypożyczalniach jest to 3,5 tony. Ale już sama ładowność to nierzadko 300-500 kg. A naprawdę łatwo przekroczyć DMC, co może sporo kosztować np. na austriackich autostradach.

Warto przeznaczyć pół dnia na pakowanie kampera, ale i pół dnia na rozpakowanie, tak by nie tylko wziąć/oddać auto na czas, ale w sposób przemyślany i bezstresowy rozpocząć/zakończyć podróż. Warto przy planowaniu dziennych przebiegów założyć ok. 30-50% czasu dłużej w stosunku do wyliczeń „czasu przyjazdu” z nawigacji.  Miejsca postoju wybierać powinniśmy w taki sposób, by do celu dojechać w miarę możliwości „za dnia” – wówczas łatwiej znaleźć optymalne miejsce i nie budzić lokalsów

Przy wypożyczaniu kampera warto mieć listę przedmiotów, które wnosimy na pokład, tak by przy oddawaniu móc „odhaczyć”, że wszystko co nasze zostało zabrane. 

Kampery to duże pojazdy, niektóre potrafią zadziwić osiągami. Mimo to warto pamiętać, że zachowują się zupełnie inaczej na drodze niż samochody osobowe, a nawet dostawcze. Dlatego właśnie jazda powyżej 100-120 kmh mimo iż często możliwa, jest na granicy bezpieczeństwa. Kamper znacznie bardziej „poczuje” boczne podmuchy wiatru, przechyły przy nagłych manewrach itp. Przy zjeżdżaniu z górskich serpentyn należy hamować silnikiem, w przeciwnym razie hamulce „się zagotują”. Pamiętajmy…, że jedziemy bryłą o masie ponad 3 ton.